• Wpisów: 79
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:59
  • Licznik odwiedzin: 6 354 / 1727 dni
 
lostinlife66
 
ania 6776: Super, świetnie.. jeden z najgorszych na świecie. Nie chodzi mi o szkołę chociaż tam dostałam 1 i 2 ale też 5,5,6 i 6.
Chodzi o to że dzisiaj zmarła siostra mojej babci. Niby zwykła moja ciocia. Ale jak sobie pomyślę, że babcia jest za granicą i nie da rady przylecieć na pogrzeb swojej siostry to jest mi strasznie przykro. Ja osobiście bardzo bym chciała żeby moja siostra była na moim pogrzebie. Rodzeństwo to bliska więź, taka nierozerwalna. Co by się działo to my nadal jesteśmy rodzeństwem- tak się zawsze myśli, zawsze się godzi, zawsze to jakoś jest... Nie wyobrażam sobie tego co musi czuć babcia, to jest okropne, stracić swoją siostrę to jak stracić cząstkę siebie i jeszcze nie móc jej ostatni raz pożegnać.. Osobiście pamiętam tę ciocię z wyglądu z charakteru też, zawsze uśmiechnięta, zawsze miła, strasznie podobna do babci. Niestety nie znałam jej jakoś bardzo dobrze , no bo nie miałam jej jak poznać , mieszkała ciut daleko.
Drugą sprawą jest to co dzisiaj stało się pomiędzy mną i Maćkiem... W nocy śnił mi się Grzesiek, wszystko wróciło, wszystkie rozmowy, to jak się spotkaliśmy, to jak się śmialiśmy, dokuczaliśmy sobie, wygłupialiśmy i w tym śnie jakbym przeżyła to na nowo oczywiście z nowymi wrażeniami. Ale budzę się rano taka bardzo szczęśliwa , tylko miałam całe oczy zapłakane i doszło do mnie że to co były z nim już nigdy nie wróci, już nigdy nie będzie tam samo, że teraz ktoś inny zajął jego miejsce, że powinnam chyba do tego przywyknąć. Dzisiaj pokłóciłam się z Maćkiem do tego stopnia, że się do siebie nie odzywamy. Potraktował mnie jak zwykłą zabawkę. Wszedł na temat dla mnie trudny , rozmawialiśmy i po pewnym czasie po prostu napisałam mu chyba jest w błędzie, a on to sobie znajdź lepszego, a ja to sobie znajdę, do widzenia, a on pa. .... Spoko, nawet nie wiedziałam, że można tak komuś dać odejść, tak ze złości , jeśli to można tak nazwać, tak z chamstwa, z obojętności. Właśnie widzę jak mu zależy, tak bardzo że aż wcale.. Wieczorem napisał mi smsa na przeprosiny że nie wie co mu odwaliło, ale na pewno mu jutro powiem co sądzę o takim jego zachowaniu.
Jak na razie nie mam siły na nic, nic mi nie wychodzi i wszystko jest na nie. To jest okropne. Problemy są chyba większe ode mnie bo nie daję rady.

Nie możesz dodać komentarza.