• Wpisów:79
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:59
  • Licznik odwiedzin:6 294 / 1697 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć Jakoś mam trochę wolnego czasu w ten weekend, postaram się wam coś opowiedzieć co wydarzyło się u mnie , no bo przecież mało kiedy tu piszę ;/... A więc tak, cały lipiec pracowałam. Później pojechałam nad jezioro z rodzicami i znajomymi, było świetnie, chciałabym się tam wrócić .. niestety jak pewnie pamiętacie w Polsce były wielkie deszcze, w mojej miejscowości akurat, musiałam wrócić po kilku dniach. Ogólnie całe wakacje zadawałyśmy się z Kingą, Karoliną, Jaśkiem, Jaśkiem, Mariuszem i Tomkiem. Tak bardzo są świetni, uwielbiam ich. Dużo chodziłam na imprezy, trochę piłam, raz było lepiej a raz gorzej, jakoś dałam radę. Strasznie tęsknię za tymi wakacjami. ...W te wakacje minęło też 4 lata jak zmarł Tadziu, wow, jak to szybko zleciało. Tak bardzo mi go czasem brakuje, 2 takiego jak on nie ma i nie będzie..
Nie mam chłopaka. Nie narzekam, daję radę. Nie piszę z nikim na poważnie i nie jest źle. Jasne, czasem mi brakuje takiego przytulenia się, pogadania sobie razem czy głupich małych szczegółów...
Co do szkoły, to troszkę napisałam poprzednio i tak na prawdę jest, cały weekend się uczyłam, szoook. Ja chyba wymiękam, sama nie wiem co robić..
Niestety w poprzednim poście nie dodały mi się zdjęcia z wakacji więc dodam tu, o ile się uda. :






 

 
Heej Dawno tu nie pisałam, wiem, przepraszam... przeminęły całe wakacje. 1 miesiąc pracowałam, a w 2 byłam na wakacjach i trochę odpoczywałam, ale pod koniec również pracowałam. W ciągu tych 2 miesięcy wydarzyło się tak dużo rzeczy.. raz było lepiej, a raz gorzej, ale zawsze jakoś. Praktycznie we wszystkie weekendy imprezowałam, wyszalałam się bardzo ! Spędziłam dużo czasu z Kingą, Karoliną, Jaśkiem, Tomkiem i Jaśkiem oraz wieloma innymi osobami Uwielbiam ich , są najlepsi <3
Lecz niestety zaczął się rok szkolny.. niestety. Nie dostałam się do Krakowa, a poza tym zamknięto tam mój oddział, troszeczkę przykro, no ale trudno. Poszłam do innego lo. Znajduje się ono 35 km od mojej miejscowości, muszę dojeżdżać , nienawidzę tego... Nienawidzę dojazdów, a jeszcze bardziej mojej szkoły.. Rano kiedy wiem, że wstaje bo muszę tam iść to chce mi się wymiotować. Nauczyciele wywierają na nas strach i bojaźń. W mojej klasie są 2 bardzo mądre chłopaki i nauczyciele praktycznie rozmawiają tylko z nimi na lekcjach, czuję się taka głupia i tępa przy nich. Wydaje mi się, że zmienię tę szkołę albo będzie lepiej.. bo na razie jest okropnie i z tego wszystkiego to ja już chyba schudłam kilka kilogramów w ciągu jednego tygodnia.
A tu jeszcze kilka zdjęć z wakacji :


 

 
Cześć ! Dawno tu nie pisałam ;c Nie miałam czasu , brakowało mi chęci, dużo rzeczy się działo.. ogólnie zawsze coś... Co u mnie ? Myślę, że jakoś daję radę Nie jest łatwo, to nie to samo co rok temu, ale nie jest źle... Dzisiaj miały być wyniki egzaminów no i były ! Ale w naszej szkole 3 gim i 2 gim były na wyciecze. Więc jakie wyniki mamy dowiemy się dopiero w poniedziałek...masakra, taki stresior, że szok.. No w sumie od tego zależy co dalej ze mną będzie.
W sumie wszystkie przedmioty pozdawałam i kończę gimnazjum z takimi ocenami jak planowałam ! Jednak wszystko jest możliwe , trzeba tylko uwierzyć i dać z siebie wszystko !
Czy piszę z kims? Tak na poważnie to nie. Czasem z kimś tam jako z kolegą, ale tak to z żadnym chłopakiem. Da się żyć. To nie chłopaki są najważniejsi w życiu
No więc tak, podania zawiozłam do Krk do 8 lo i już nie w Krk do : Orkana, Piłsudzkiego i mundurówki. Co ma być to będzie !
Dzisiaj byliśmy na ostatniej wyciecze w gimnazjum. Była ona do Oświęcimia i Wadowic. Jedna wielka masakra. Jednak jak coś zobaczysz na własne oczy to dopiero czujesz to tak przez siebie.
I tu zdj z wycieczek ostatnich ;
 

 
Heej Co tam u was ? Wiem, że dawno nie pisałam, przepraszam.. ale mam ciągły ruch i zamęt , ciągle się coś dzieje. Zawiozłam podania do szkół Pani dyrektor musi mi jeszcze powiedzieć czy są dobre czy nie bo jest możliwość ze popełniłam błąd no ale mam nadzieję że nie ;p Hmm, w szkole jak w szkole Leci szybciutko choć nauczyciele mają już tak trochę wyrąbane na nas, no ale co zrobisz? nic nie zrobisz
Mam wesele w lipcu, szkoda że nie mam z kimś iść ;c
Prawdopodobnie będę miała randkę w tym tygodniu, czy chcę ? Niekoniecznie, ale nie chcę sprawić Grześkowi przykrości.
Dawno nie pisałam z Dawidem, nie odzywa się do mnie odkąd nie przyszłam na jego 18-nastkę, wiem, że niefajnie no ale cóż, nie mogłam ... Napiszę do niego , wyjaśnię tę sytuację
Strasznie ostatnio zaczynam tęsknić za Maćkiem, oby mi to minęło..
A co do tego wesela na którym byłam to było bardzo fajnie, miałam czarną zwykłą sukienkę z baskwinką.
Serbowie przyjeżdżają na początku czerwca, a moja rodzina z ameryki coś w czerwcu/lipcu , ojej co to będzie ... masakra !.. Trzymajcie za mnie kciuki bo mam jeszcze 3 sprawdziany do napisania no i poprawę chemii i biologii !
Co myślicie napisać do Dawida i Maćka czy ich sobie odpuścić ? hm.. pomóżcie.
ZAPRASZAM DO ZAKUPÓW ; http://www.vinted.pl/members/402476-anja698

Takie z Olą z konkursu na koniec
 

 
Heej Co u was ? Ja nareszcie jestem po egzaminach ! Cały stres za mną .. Czy jestem zadowolona ? Hmm, najbardziej chyba z MATMY jestem z siebie dumna , mam około 70 % wow, jak na mnie to dużo , ANGIELSKI między 90-100 , POLSKI z zamkniętych mam 85% zobaczymy jak otwarte , PRZYRODNICZE około 57-61 % , i HISTORIA I WOS 54-60%. Szczerze mówiąc nie jest źle, ale zawiodłam się na historii i wosie, troszeczkę na nie liczyłam. Czasu już nie cofnę ! A w sumie mogło być gorzej, także nie jest źle.
Ogólnie w moim życiu działo się troszeczkę dużo. Nie jestem w stanie wszystkiego tu opisać bo brakuje mi czasu. Z Dawidem sobie czasem piszę i z Grześkiem też.. w sumie tak na poważnie to chyba z nikim nie piszę. Troszeczkę szkoda, ale dzięki temu wezmę się za siebie. Mam zamiar teraz zacząć ćwiczyć żeby mieć jakąś kondycję i wygląd. No i jeszcze będzie walka o oceny , bo wiem że jeśli się postaram to dam radę się dostać do tej 8 w Krk. Nie wiem czy chcę aż tak bardzo tam iść. Znaczy szkoła jest mega, ale boje się że sobie nie poradzę ;//
W sobote mam wesele, a nadal sukienki nie mam ;dd
Podsumowywując święta powiem że były super ! Takie rodzinne, prawdziwe
I na koniec zdjęcie z Kingą ;d
  • awatar Gość: gratuluje udanych egzaminów pochwal się sukienką jak kupisz wpadnij domnie
  • awatar Gość: a dobrze , oj wiem coś o tym ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heej ^^ Co tam u was ? Widzę , że podzielacie moje zdanie co do tamtej sukienki. Nie kupiłam jej i nie kupię .. Ogólnie mam mega, mega wiele rzeczy do robienia i tym samym zero sił, chęci i ochoty. Nic mi się już nie chce. Super po prostu super ! Ta szkoła jest okropna , jeszcze 1,5 tygodnia , święta i EGZAMIN. Nie wiem czy się cieszyć czy nie. Z jednej strony to dobrze, bo skończy się ten natłok nauki, skoro nam odpuszczą, ale z drugiej strony od niego zależy naprawdę wiele. To gdzie pójdę do szkoły przede wszystkim.
Jako szkołę pierwszego wyboru wybieram chyba VIII LO w Krakowie. Wiem, że sporo ryzykuję, bo żeby się tam dostać trzeba mieć około 160 pkt, ale bardzo chciałabym dać radę ! Ta szkoła ma w sobie jakąś taką ambicję, takie coś , że chcesz tam iść znowu, jest bardzo pozytywna. Wiem to bo byłam na dniach otwartych w niej. Jednak boję się, że sobie nie poradzę, że będę ledwo co na 2 jechała i ta szkoła mnie wykończy.
JEŚLI ZNACIE KOGOŚ KTO CHODZIŁ LUB CHODZI DO VIII LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO IM. STANISŁAWA WYSPIAŃSKIEGO W KRAKOWIE TO NAPISZCIE DO MNIE, BARDZO WAS PROSZĘ.
Hm, w czwartek mam bierzmowanie. Biorę sobie imie związane z osobą dla mnie bardzo ważną.
Ogólnie co do Maćka to popisaliśmy trochę w jego urodziny, przeprosił mnie i wgl, było na prawdę super, ale to już nie jest to samo. Nie piszemy już ze sobą, praktycznie się nie znamy, nie istniejemy dla siebie.
W moim życiu pojawił się ktoś nowy, wspomniałam o nim w jednym z ostatnich wpisów. Bardzo się wkręciłam, nie wiem czy to dobrze czy nie. On do mnie pisze i wgl. Kurcze jest taki podobny do mnie, tak mega mega dobrze się rozumiemy i podoba mi się też bardzo i wiem że zależy mi na nim(tak szybko to się stało) tylko on bardzo dużo imprezuje. Trochę mi to nie odpowiada no ale cóż. Chciałabym żeby się mi jakoś to życie ułożyło. Tak bardzo bym chciała
I jeszcze fociałki z dni otwartych z Pati ;
 

 
Hej Ja jak zwykle nie mam czasu na to żeby tu pisać.. jest mi strasznie smutno z tego powodu, ponieważ chciałabym żeby tu było jak najwięcej, żebym mogła to sobie później przeczytać, żeby inni mogli sobie to przeczytasz i pomyśleć że jednak aż tak źle nie mają... Ojej no to tak.. Ze szkołą jest beznadziejnie, ogólnie masakra, taki natłok nauki że szok, cisną nas do tego egzaminu jak tylko mogą, a my już mamy tego dosyć. Jak zwykle najgorzej chemia i biologia - a ja na prawdę lubię te przedmioty tylko nauczycielka to zołza, okropna ! grr , nienawidzę jej pod tym względem. Myślę że jakoś mi ta szkoła idzie, strasznie dużo siedzę w książkach, uczę się, wiem , że to już nie pora na to, ale kto wie, może akurat to mi się trafi na egzaminie. Lepiej robić cokolwiek niż nie robić nic.
Co do uczuć to z Maćkiem nie piszemy ze sobą, nie istniejemy dla siebie. Strasznie przykre, trochę boli, ale jakoś daję radę. Za kilka dni ma urodziny, pomimo wszystkiego chyba napiszę mu te życzenia, nic mi się przecież nie stanie...Pisze do mnie taki chłopak z którym przez przypadek zobaczyłam się na lodowisku we ferie. Wszystko spoko, tylko on chce tak jakby żebym była tylko jego, dla innych nie istniała etc. ja tak nie umiem, ja jestem nauczona żyć w towarzystwie z ludźmi. Poznałam też na dniach otwartych w czwartek Dawida, całkiem spoko, całkiem przystojny no ale to tylko kolega.
Ogólnie byłam na dniach otwartych w Krakowie i w Limanowej. Jeszcze jadę tylko do jednej szkoły i prawdopodobnie mam już wszystkie 3 miejsca gdzie złożę papiery pewne.
Nie będę się tu jakoś rozpisywała bo nie mam na to siły ani czasu, ale po prostu jest chujowo i niestabilnie i nie mogę tego zmienić za nic. A tak bym chciała!
I taka sobie ja w sukience(która mi się bardzo podoba, ale chyba brzydko w niej wyglądam, oceńcie sami i mi napiszcie ! )bo przecież mam wesele kuzynki 3 maja a sukienki nie ma.
Ps- na bierzmowanie i egzaminy też nie mam jeszcze xd
  • awatar Folari: Nas też ostro teraz cisną w szkole, ale ponoć po egzaminach ma się to skończyć. :) I tak jak koleżanka niżej. Troszkę cię pogrubia.
  • awatar marszin912: Co do uczuć tez mam totalny kocioł ,a sukienka chyba trochę cie pogrubia.:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Super, świetnie.. jeden z najgorszych na świecie. Nie chodzi mi o szkołę chociaż tam dostałam 1 i 2 ale też 5,5,6 i 6.
Chodzi o to że dzisiaj zmarła siostra mojej babci. Niby zwykła moja ciocia. Ale jak sobie pomyślę, że babcia jest za granicą i nie da rady przylecieć na pogrzeb swojej siostry to jest mi strasznie przykro. Ja osobiście bardzo bym chciała żeby moja siostra była na moim pogrzebie. Rodzeństwo to bliska więź, taka nierozerwalna. Co by się działo to my nadal jesteśmy rodzeństwem- tak się zawsze myśli, zawsze się godzi, zawsze to jakoś jest... Nie wyobrażam sobie tego co musi czuć babcia, to jest okropne, stracić swoją siostrę to jak stracić cząstkę siebie i jeszcze nie móc jej ostatni raz pożegnać.. Osobiście pamiętam tę ciocię z wyglądu z charakteru też, zawsze uśmiechnięta, zawsze miła, strasznie podobna do babci. Niestety nie znałam jej jakoś bardzo dobrze , no bo nie miałam jej jak poznać , mieszkała ciut daleko.
Drugą sprawą jest to co dzisiaj stało się pomiędzy mną i Maćkiem... W nocy śnił mi się Grzesiek, wszystko wróciło, wszystkie rozmowy, to jak się spotkaliśmy, to jak się śmialiśmy, dokuczaliśmy sobie, wygłupialiśmy i w tym śnie jakbym przeżyła to na nowo oczywiście z nowymi wrażeniami. Ale budzę się rano taka bardzo szczęśliwa , tylko miałam całe oczy zapłakane i doszło do mnie że to co były z nim już nigdy nie wróci, już nigdy nie będzie tam samo, że teraz ktoś inny zajął jego miejsce, że powinnam chyba do tego przywyknąć. Dzisiaj pokłóciłam się z Maćkiem do tego stopnia, że się do siebie nie odzywamy. Potraktował mnie jak zwykłą zabawkę. Wszedł na temat dla mnie trudny , rozmawialiśmy i po pewnym czasie po prostu napisałam mu chyba jest w błędzie, a on to sobie znajdź lepszego, a ja to sobie znajdę, do widzenia, a on pa. .... Spoko, nawet nie wiedziałam, że można tak komuś dać odejść, tak ze złości , jeśli to można tak nazwać, tak z chamstwa, z obojętności. Właśnie widzę jak mu zależy, tak bardzo że aż wcale.. Wieczorem napisał mi smsa na przeprosiny że nie wie co mu odwaliło, ale na pewno mu jutro powiem co sądzę o takim jego zachowaniu.
Jak na razie nie mam siły na nic, nic mi nie wychodzi i wszystko jest na nie. To jest okropne. Problemy są chyba większe ode mnie bo nie daję rady.
 

 
Dzisiaj dostałam zrąbę od taty. Za to, że nie wiem czego chcę, że nie wierzę w siebie i swoje ambicje i za to że jeszcze niedawno chciałam być prawnikiem, a teraz chcę iść do technikum hotelarskiego. Powiedział mi, że sądził, że stać mnie na coś więcej, że czegoś od siebie wymagam i mam jakąś poprzeczkę postawioną w życiu.
Szczerze mówiąc bardzo mnie te słowa zabolały. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że są one prawdą. Że jako jedyna z klasy wyciągnęłam na średnią 4,8 w 3 gim , że jakoś potrafiłam, a teraz mam zamiar iść do technikum hotelarskiego.. Według mnie w moim wieku nie powinno się decydować o tym co chce się robić w przyszłości, powinniśmy znacznie później o tym decydować. Dlatego sądzę że to jest do bani ! Ja w wieku 16 lat nie potrafię się zdecydować na to kim będę za 20 lat z zawodu.
Rozmyślam teraz nad biol-chem a później medycyna. Choć asem z biologii nie jestem, to genetyka i anatomia człowieka zawsze były przeze mnie zaliczone na 5.
  • awatar Gość: za mloda? do szkoły i do pracy. co ty sobie myslisz, że spoleczeństwo będzie Cie utrzymywać do 30 ? Ciesz się,że nie obniżyli wieku pojscia do pracy do 14 lat jak kiedyś. (
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Heej , dawno tu nie pisałam, prawie miesiąc. Wow, nawet nie wiem jak to tak szybko zleciało. Tylko, że bardzo wiele się działo, dużo się zmieniło. Czy na dobre ? Nie wiem, niekoniecznie.
Może zacznę od tego, że ferie mi się już skończyły ;c Tak smutno. Byłam 2 grupą.. Ale moje ferie były na prawdę świetne. Sama zauważyłam to jak się zmieniam, jak zmieniam swoją hierarchię wartości choć nad tym nie panuję, to z niektórych rzeczy jestem bardzo zadowolona. Prawie całe ferie byłam w domu, tylko że w ciągu dnia mało kiedy byłam w tym domu ;d To na lodowisko z Pati, Rafałem, Kasią, Dominikiem i Krzyśkiem gdzie poznałam na prawdę sporo ludzi, fajnych, przystojnych, śmiesznych. Ogólnie świetne jest to, że w takim małym miasteczku zrobili to lodowisko, bo to świetna atrakcja. Ogólnie walentynki spędziłam w Krk z Lolą i Kingą. Przez 1,5 tygodnia ferii Wiktoria była u nas, strasznie kochana, chciałabym mieć takie małe dziecko w domu.
Co do szkoły to bardzo na nas cisną, no w końcu 3 gim. Ale jakoś się daje rade. Raz lepiej, a raz gorzej. Bywa. Tylko najgorsze jest to , że czepiają się takich małych błahostek, takich rzeczy nieistotnych, a te których serio nie umiemy olewają. No normalnie pozdro co za szkoła -.-
Hmm, no i najgorszy temat dla mnie. Serce, miłość. Dużo by tu mówić co się zmieniło, choć zmieniło się wiele. Poznałam na lodowisku takiego Kubę, pisaliśmy kilka dni, ale przestałam mu odpisywać bo wiedziałam, że nic z tego nie będzie , nie pasujemy do siebie, choć dobrze się nam ze sobą rozmawia, ale trudno. Co do Maćka to nie zerwałam z nim kontaktu, po prostu nie umiem, to jest dla mnie zbyt trudne. Piszę z nim już prawie 4 lata i wiem, że poradziłbym sobie bez niego, ale jakoś nie mogę, coś mi nie pozwala tego zrobić. Ogólnie między nami było na prawdę świetnie od ostatniego wpisu, aż do jakieś kilka dni temu. On zaczyna odwalać, olewać, kłamać. Nie wiem czy on myśli, że jestem taka tępa i nic nie rozumiem ? Nie wiem, nie ogarniam go. Wydaje mi się, że potrzebujemy przerwy bo to wszystko przerasta.
Ogólnie w woli wyjaśnienia dlaczego piszę tu tak rzadko, jest taki powód , że moja siostra i kuzynka zorientowały się, ze mam bloga, znalazły go i go czytają i choć się wypierają to niestety ale inna jest prawda. Wydaje mi się , że ten blog jest dla mnie jak pamiętnik, a nie chciałabym aby osoby z którymi żyję na co dzień czytały mój pamiętnik. Troszeczkę przykre, ale prawdziwe.
Zdjęcia z ferii ;





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Heej, co u was ? Mam nadzieję , że dobrze.. w porównaniu do mnie ... booże, jaka ja jestem głupia to sobie sama nie zdawałam sprawy. Myślałam, że on się zmienił, że na prawdę jest inny, na prawdę ! Ale nie .. no bo po co .. po prostu mam wszystkiego dosyć.. 3 lata po prostu poszły się jebać... zastanawiam się tylko czy jestem dobrą lalką do zabawy. No chyba tak skoro każdy lubi się mną tak bawić. Mam tego już dosyć, mam dosyć tego że tak bardzo się angażuję, tego że tak bardzo mi zależało chociaż nie zawsze to okazywałam, tego że nie potrafiłam stać się dla niego kimś ważniejszym niż lalką do zabawy. To boli, bardzo boli. Strasznie go kochałam, może teraz już coraz mniej ale zawsze coś i trudno mi jest zapomnieć o tak o nim. Ja wiem, że nic nie trwa wiecznie i każda bajka ma swój koniec, ale nie myślałam że to będzie aż takie bolesne.. zastanawiacie się pewnie o czym piszę skoro mój wcześniejszy wpis był o tym jak bardzo go kocham.. chodzi o pewnego chłopaka , mianowicie Maćka... juz raz z nim zakończyłam znajomość, pisaliśmy rok i wiem że muszę to zrobić znowu...Strasznie się boję, nie wiem czy mam w sobie tyle siły... Odkąd do mnie napisał rok temu nigdy mu nie powiedziałam, że go kocham. Ani razu. Dlaczego ? Dlatego że wiem ile te słowa znaczą, wiem jaką mają moc i siłę, wiem, że ja nie mówię ich od tak dla szpanu czy coś, mówię tylko wtedy tak kiedy tak czuję. Ale niestety w tym przypadku już raczej tego nie czuję. On również pokazuje kto on to nie jest (olewa), a później udaje że nic się nie stało. Wiele razy przymykałam na to oko, ale już mam tego dosyć. Wiem,że gdzieś na świecie jest ktoś taki kto doceni mnie taką jaką jestem, ze wszystkimi wadami i zaletami, z moimi kompleksami , całą mnie.. Gdyby to był on to pewnie się w przyszłości spotkamy. W co bardzo wątpię, bo on na początku jest super, idealny , a później pokazuje jaki jest naprawdę.. człowiek nigdy się nie zmienia, a gdyby się zmienił to i tak w nim zostaje taka cząstka człowieka którym był.

I zdjęcie nie do tematu.. ;
  • awatar co by sie nie dzialo.: zycie uczy,ze ludzie sie nie zmieniaja. i chociaz boli trzeba wierzyc, ze po burzy wyjdzie slonce ;)
  • awatar Agnieszka Ps: z facetami niestety ciężko trafić, ale trzeba być dobrej myśli i wierzyc, ze będzie dobrze Pozatym "idealny chłopak to taki, który jest chodx odrobinę lepszy od poprzedniego"
  • awatar moniaa: "to i tak w nim zostaje taka cząstka człowieka którym był" - trafne spostrzeżenie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kiedy po całym dniu niepowodzeń, starć i nauki której nie rozumiesz usłyszysz słowa " I tak Cię kocham ;*" bo momentalnie chce Ci się żyć, masz w sobie tę siłę której wcześniej nie miałaś. Ale te słowa muszą być od osoby którą darzysz tym samym, tylko nie od rodziców, rodzeństwa, rodziny.. od kogoś kto jest najbliższy Twojemu serduszku ;* I chociaż czasem mam Cię już dosyć i czasem nienawidzę i mam ochotę Ci wszystko wygarnąć jak traktowałeś mnie dawniej, jak bardzo cierpiałam przez Ciebie to dzisiaj jestem Ci tylko w stanie powiedzieć "Dziękuję i Kocham Cię ;* "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj obejrzałam jeden z najlepszych filmów jaki kiedykolwiek widziałam.<3
Cyber-prześladowca ;
http://www.kinomaniak.tv/film/Cyber-przesladowca/50443
Film opowiada o tym jak dziewczyna której rodzice się rozwodzą dostała laptopa , w sieci została hejtowana naszym językiem i tylko dzięki przyjaciołom i rodzinie sobie poradziła.
Tą notką chciałabym podziękować jednej osobie za to, że zawsze jest przy mnie, że nie raz mnie opieprzy, zjedzie jak nie powiem kogo, powie co sądzi .. ale pozwoli również się wygadać, popłakać, przytulić , jest takim moim aniołem stróżem na ziemi.
Jedna osoba ciągle mnie pyta ; dlaczego mi nie mówisz wszystkiego, dlaczego ona wie a ja nie ?
Powiedzieć Ci dlaczego ? ... Dlatego że kiedy ja miałam problemy z którymi nie mogłam sobie poradzić wszyscy się ode mnie odwrócili, wszyscy nawet Ty, nawet rodzice olewali to co im mówię, mówili że jakoś dam radę... <chodziło o to jak bardzo dokuczali mi w szkole>.. ja płakałam częściej niż się śmiałam, ja miałam wszystkiego dosyć, ja chciałam się ciąć.. nawet raz miałam myśl samobójczą i tylko dzięki tej osobie jestem tutaj nadal z wami i tak się trzymam. Ona pomogła mi kiedy byłam na samym dole i nie widziałam dla siebie ratunku.
Każdy dzień wtedy w szkole był dla mnie katorgą, każda chwila kiedy słyszałam to wszystko na mój temat co było nieprawdą, każde słowo, każdy śmiech, to były ciosy, które niosły za sobą na prawdę coś okropnego . Ja nie dawałam rady , nawet wtedy już nie chciałam dać rady. Chciałam się poddać, zabić, umrzeć i mieć spokój na zawsze.
I tylko ta Jedna osoba mi Pomogła i za to jej na prawdę dziękuję ;** Dziękuję za to, że jest nadal, że mi pomaga, że potrafimy się wygłupiać , śmiać jak małe dzieci , ale również poważnie porozmawiać, doradzić sobie, wygadać się.
Wiedz, że bez Ciebie nie dałabym rady. <3
Dziękuję ;*

I tu jeszcze taka świetna piosenka na koniec. <3
 

 
No heej ^^ wow, już 2014, ale leci. Sama nie wiem kiedy mi to wszystko minęło. I nagle zdałam sobie sprawę jak wiele w tym roku się zmieni. Tak, co roku się zmienia, ale w tym roku nowa szkoła, nowi ludzie, nowe problemy, może nawet nowe miłości. Heeh, dzisiaj rozmawiałam z jedną osobą i powiedziałam , że fajnie byłoby się ustatkować, mieć już tak kogoś na dłużej, a nie tylko na chwilę, a ta osoba do mnie , po chwili zastanowienia , że też by chciała.
To czasem śmieszne, jak dalecy sobie ludzie stają się sobie bliscy. Czasem zwykły przypadek decyduje o tym, że kogoś poznamy.
Wiem, że jestem głupia, ale pod koniec grudnia napisałam Grześkowi żeby do mnie już nie pisał, że nie chcę z nim nic. Tak na prawdę wcale tak nie myślałam. Chciałam żeby mi z nim coś wyszło. W końcu mieliśmy iść nawet wspólnie na sylwestra. Nie wyszło. Wszystko zjebałam. Norma...Czasem już nienawidzę siebie, że potrafię być taką idiotką. Przestałam pisać z nim dlatego, że moja siostra mi cały czas dokuczała, że jest brzydki, moja kuzynka, że ktoś mnie z nim widziała jak się spotykałam, moje przyjaciółki ciągle miały do mnie wąty, że za mało się staram, że on tyle daje z siebie, a ja nic. To wszystko tak bardzo bolało.
A więc sylwestra spędziłam w domu z rodziną i znajomymi. W sumie było nawet fajnie , zabawnie . Oprócz tego kiedy rozbolał mnie tak brzuch, że leżałam na ziemi zwinięta w kłębek i łzy leciały mi z oczu z bólu.
Z Maćkiem wszystko zajebiście , mówi mi , że mnie kocha, że jestem wyjątkowa, że nie chciałby mnie nigdy stracić... tylko że ja pamiętam to wszystko co było wcześniej. Dokładnie .. i to boli mocniej, bardzo mocno... Teraz ja mam wyjebane a on się stara... Na pewno w tym roku będę chciała się z nim spotkać.
Poznałam również takiego Kubę, który były super, super na początku , a później powiedział mi coś takiego co mnie zdemotywowało i pomimo iż za to przeprosił, ja chyba całe zaufanie jakie do niego miałam już straciłam.. z Michałem jestem pokłócona, napisałam mu żeby się odwalił, a on żebym spadała. Wydaje mi się , że nie traktował mnie serio.

Kiedy myślę sobie z iloma osobami ja piszę, kręcę, spotykam się to mam przerażenie w oczach ... bo chciałabym nareszcie spotkać taką osobę, która będzie tylko moja. Takiego chłopaka na którym się nie zawiodę od razu, któremu nie będzie chodziło tylko i wyłącznie o to, żeby się ze mną przespać.

Kilka zdj z sylwestra ;



Takie kochane z tatą <3 ;
Takie kochane z mamą <3 ;
 

 
A więc wigila... wow, szybko przyszła... Już prawie każdy kończy przygotowania do świąt, już zaczynają się gotować potrawy na wigilię. Piękny czas ! <3 Może i czasem nie czujemy tej atmosfery świąt, ale ona panuje, panuje w naszych sercach. Dzisiaj, kiedy będziemy już przy stołach wigilijnych zobaczymy ile się zmieniło od poprzedniego roku, jak bardzo się zmieniliśmy , jak nasze życie się zmieniło. To jest piękne. Ale daje również wiele do myślenia. Życzę wam aby nadchodzące Święta Bożego Narodzenia były najpiękniejszymi świętami w waszym życiu , abyście na prawdę je przeżyli. Życzę również aby w waszym życiu wszystko się układało w tym Nowym Roku, aby było tak jak sobie tego wymarzycie ! <3
Pamiętajcie , że choćby nie wiem co się działo zawsze trzeba mieć nadzieję !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Heej, chciałabym się z wami podzielić tym co zauważyłam. Może to głupie , ale chyba prawdziwe.
Przede wszystkim chciałam powiedzieć , przyznać się przed wami i sobą, że ja tak na prawdę nie zapomniałam o Grzesiu - tym pierwszym, ciągle o nim myślę, myślę jak wszystko się zjebało, myślę nad tym co mu wygarnęłam , że chyba powinnam go przeprosić. Strasznie jestem rozdarta w środku lecz staram się tego nie pokazywać na zewnątrz.
Przede wszystkim zauważyłam to, że jak ja siedzę wieczorem na skypie to Grzesiek też jest. Niezależnie do której ja siedzę on jest. A kiedy mnie nie ma , on siedzi kilka minut i już później go nie ma. Przypadek ? - Nie sądzę... Według mnie chce się odegrać na mnie za to wszystko co mu zrobiłam i może pomyśli, że ja pomyślę że on z kimś kręci, z kimś nowym... Nie wiem, nie wnikam, bo nie chcę i bo nawet nie mam jak.

Ogólnie co do tego nowego Grzesia to niby jest okej, bo piszemy, kręcimy ze sobą,. Ale ja nie czuję do niego nic więcej niż do innego z moich kolegów. Niestety nie ma on w sobie "tego czegoś" . Nie wiem jak mu to powiedzieć, na pewno w twarz a nie przez wiadomość. Ale nie chcę mu psuć świąt i na pewno teraz mu tego nie powiem. Sądzę, że nie będzie to ani dla mnie ani dla niego łatwe. Ale po prostu nie chcę go okłamywać... Wydaje mi się, że potraktowałam go jak opcję pocieszenia po Grześku nr. 1 , co było bardzo niefajnym zachowaniem, ale już nic na to nie poradzę i nic nie zmienię bo nie dam rady, nawet nie mam jak , gdyż serce nie sługa.
My sobie z Lolą ;
 

 
Heej Ale mnie tu dawno nie było ;p Aż zaczęłam tęsknić na pingerem ;d .. Co u was ? U mnie na prawdę jest okej ) Bywało różnie, nie powiem, że nie .. bywało, że po prostu tak o się rozpłakałam bo brakowało mi sił, ale daję radę. A w tym dawaniu rady pomaga mi ktoś - Grzesiu - nowy kolega.. (nie , nie ten o którym jest na prawdę wiele wpisów . ) To całkiem inny chłopak, zdecydowanie lepszy .. Pojawił się w moim życiu na początku grudnia .. Chciał mój numer, nie dawałam mu, aż w końcu się spotkaliśmy i mu dałam. Może nie jest jakoś wyjątkowo przystojny, ale jakoś mi to nie przeszkadza . Mieszka 7 km ode mnie . Na prawdę blisko, co jest wielkim plusem.
Co do szkoły, to na szczęście od dzisiaj wolne, do 3.01 .. ale dają nam straszny wycisk.. 3 gimnazjum jest okropna, współczuję wszystkim przed. Każdy przedmiot na wagę złota. Pełno sprawdzianów, kartkówek, sprawdzianów próbnych. Ciągle nieprzespane noce, ale spanie po kilka godzin - juz nie dawałam rady . No dodatek w grudniu musiałam chodzić na roraty o 7 rano do kościoła, no nogach.. kompletna masakra. A co do próbnych to poszły mi tak ;
Polski - 82 %
Angielski - 77,5 %
Historia i wos - 76 %
Matematyka - 62 %
Przyrodnicze - znam tylko biologię - 60 %

Według mnie na prawdę dobrze Oczywiście muszę się pociągnąć z matmy i z przyrodniczych bo mi nie poszły, ale myślę , ze jakoś dam radę. Muszę !
W moim życiu pojawili się także Łukasz i Patryk. Piszę z nimi , owszem. Ale są dla mnie tylko i wyłącznie kolegami, ja nie chcę z nimi nic więcej
A zmieniając temat.. już za niedługo święta .. Postaram się napisać jeszcze przed wigilią jakąś notkę, ale życzę wszystkim Wesołych Świąt !

Takie z mikołaja klasowego ;

Całą klasą w mikołaja ;

Wiki z Mateuszem <3 .. przesłodcy ;

Moje typowe zadanie na wos (kartki a4 z pytaniami , zazwyczaj jest ich 80 pytań i odpowiedzi ) ;

Ja sobie z Lolą ;

Bardzo fajny cytat i prawdziwy ;

Moja siostra podczas sprzątania na święta ;d ;
  • awatar dziewczynka w świecie potworów: Wchodz czesciej na bloga! ;*
  • awatar marida011: Świetny blog. ;) Pytać: http://ask.fm/Mariola021 Zapraszam: https://www.facebook.com/pages/Zakocha%C5%84ce/525950927470108 oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts a także: https://www.facebook.com/pages/Dzia%C5%82aj-Reaguj-Czuj/216868435147058
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heej Co u was? ... Dzisiaj nie powiedziałam "u mnie " bo nie wiem jak to opisać, jakimi słowami.... Niby wszystko fajnie, bo Grzesiek się rozszedł z tą dziewczyną, z czego trochę się cieszę (jak każdy kto byłby na moim miejscu) ale w sumie trochę mu też współczuję... W sumie pisze do mnie taki Patryk, mega, meeega zajebisty, najlepszy, troskliwy, kochany, czuły.. tylko , że ja do niego nic nie czuję, on do mnie, że mnie kocha, a ja mu nie potrafie powiedzieć, że ja go też, bo nie chcę go okłamywać. To jest choore

Ale w moim życiu stało się teraz coś gorszego. Miałam zajęcia przygotowujące do zawodów z siatki, na które tak mega długo czekałam i nagle w czwartek jedna dziewczyna mi źle podała piłkę i upadłam na kręgosłup na hali, najpierw mi się nic nie stało, ale później, ja nie mogę się zgiąć, nie mogę chodzić, jak siedzę to boli, jak lezę to płaczę.. no kurde cos jest nie tak... Pojechałam się "nastawić" gość mi powiedział, że mam wybity dysk, wsadził mi na swoje miejsce, ale powiedział żebym pojechała do szpitala.. super... tam to klęska, dostałam zastrzyk, pełno badań, na szczęście okazało się, że nie jest aż tak źle jak myślałam, ale nie ma też dobrze....
Wczoraj poszłam do szkoły na 3 lekcje, później na dni otwarte i wróciłam po 13 do domu. Dzisiaj nie poszłam do szkoły, bo siedzenie dla mnie jest męką. Gdy ja siedzę to mnie to boli... Lekarz powiedział, że tak może być i że mam na siebie na prawdę uważać.

Czasem już się zastanawiam, dlaczego to wszystko dzieje się mi..
Zdjęcia z festiwalu zawodów ;


To miałam na karcie wypisu ze szpitala ;

Zdjęcie z Kasią <3 ;

Bardzo fajne ustawienie mebli, na moich urodzinach:
  • awatar *Diary*of*life*: To dobrze że ci sie nic nie stało bo z kregosłupem to różnie bywa ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej, dziewczyny . .. Wiecie co to znaczy dosięgnąć dna? bo ja już chyba wiem, doskonale wiem. Moje życie się tak bardzo teraz zmieniło.. MIAŁAM URODZINY W ŚRODĘ, był super, cała rodzina przyjechała, na zespole około 100 osób mi śpiewało i grało sto lat, ponad 200 ludzi złożyło życzenia , Maciek, Tomek, Piotrek, Grzesiek, wszyscy mi złożyli, byłam mega zadowolona, na prawdę nigdy aż tak bardzo chyba nie byłam.
Tylko,że kurwa na 2 dzień prawie Maciek był w związku, ale na szczęście taka laska kłamała, zabolało, ale ciul bo dałam radę.
Tomek odszedł z zespołu chłopaków, już wgl nie będę miała kiedy go zobaczyć, kontakt się urwie.

Wczoraj byłam na urodzinach koleżanki i się opiłam i zadzwoniłam do Grześka i powiedziałam mu co o nim myślę i zapytałam czy fajnie się mną bawiło czy jestem dobrą lalką i wgl . rozryczałam się, wygadałam się mojej przyjaciółce tak na prawdę, wszystko, że ja już sobie nie daję rady, że mam dosyć, że nic mi nie idzie, ale to dlatego, że on powiedział, że ... zawsze traktował mnie tylko jak koleżankę... spoko, zabolało, ale nadzieja umarła, wiedziałam na czym stoję, spoko...i dzisiaj wieczorem zobaczyłam że on jest w związku, po prostu kurwa juz nie daje rady, dobiło dosadnie.... wiem, że się nie poddam, wiem że dam radę ale ja chyba najbardziej chciałabym uciec stąd na chwilę, na jakiś czas żeby sobie wszystko poukładać..

co do szkoły, to w sumie całkiem dobrze mi idzie..

na dodatek załatwiłam zespół na dyskotekę i okazało się, dzisiaj, że oni nam nie zagrają, bo nie dadzą rady, i co ja kurwa mam teraz zrobić ? .. na szybkiego szukamy jakiegoś zespołu.

I tak sobie myślę ile się zmieniło od tamtego roku, jak bardzo jestem inna niż byłam, ze to życie na prawdę mnie zmienia, że chyba pomimo że czasem mi się wydaje, że już mam dosyć siebie to zawsze jakoś daję radę.. i mam nadzieję, że i tym razem dam... bo wiem, że nie poddam się tak łatwo.

a co go grzeska to zerwać z nim kontakt jak myślicie, bo nie wiem na prawdę, pomóżcie... i trzymajcie za mnie kciuki żebym jakoś dała radę .

zdjęcie z sobotniej imprezy :

moje z urodzin :

z Kingą i Wiktorią z dzisiaj ;

z Anetą z moich urodzin ;
 

 
Heej ^^ co u was ? ;p .. U mnie co do szkoły to meeeega porażka xd Na prawdę ! .. Miałam 6 spr z zeszłym tygodniu i chyba z 10 kartkówek xd .. Myślałam, że nie wyrobie xd Serio, aż chciałam cały tydzień chodzić na wagary , no ale jakoś się zmotywowałam i chodziłam ;p .. Oczywiście jeszcze żaden nauczyciel nie poprawił sprawdzianów tylko kartkówki .. Ale ogólnie tak źle mi nie poszły ^^ na razie najgorsza moja ocena to 3 .. Sądzę, jak na 2 miesiące nauki to na prawdę dobrze !
Ale co do mojego serduszka to jest inaczej ;p .. Ogólnie jakoś tak staram się mieć wyjebane na Grześka, nie patrzę już czy jest na fb czy nie, nie łudzę się, że do mnie napisze, ogólnie tak w sumie odpuściłam go sobie bądź doszło do mnie, że on i tak nie będzie mój .. więc po co mam walczyć skoro nie mam o co ? Oczywiście, miałam chwile słabości, że płakałam, że musiałam sobie poczytać z nim rozmowy na fb,gg, że musiałam obejrzeć jego zdjęcia, ale to mijało ! I jestem z siebie baaaardzo dumna ;33 .. Natomiast co do Maćka , to według mnie mój i jego układ jest chory xdd Bo niby jesteśmy swoimi znajomymi, przyjaciółmi , ale nasze rozmowy nie wyglądają jak rozmowy przyjaciół , przykład ;
On - <3
Ja - hoho ^^ za co to serduszko dostałam ? ;p
On- Bo Ty jesteś moim serduszkiem ! ;3
Ja -Ale jesteś kłamczuchem ! ;*
On- Kłamiesz, że ja kłamie i wmawiasz mi nieprawdę ;*
Ja - wcale nie bo na odwrót ;p
On- Nie wkręcaj mnie Ania <3
Ja-Ja Cię nie wkręcam to Ty próbujesz mi to zrobić ;p
On- Nie nie nie <3
Ja- właśnie, że tak
On - Ania jest moja i na zawsze będzie moja i koniec ! ;* <3

Albo inna ;
On- Będziesz mnie mieć do końca życia, aż Ci się znudzę ;*
Ja- Wątpię, że kiedykolwiek mi się znudzisz ;*
On-Zobaczysz kochanie
Ja-Prędzej ja Tobie ;p
On-Nigdy w życiu skarbie Nawet tak nie myśl <3

Sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić. No bo jest fajnie, jak wiem, że kogoś takiego mam, ale boję się, że narobię sobie nadziei bez potrzeby .. A wgl 6 listopada mam urodziny... ciekawe czy Grzesiek mi napisze życzenia, myślę, że choć na tyle będzie go stać... no bo że Maciek napisze to jestem prawie pewna na 99,99%.

I jeszcze moja focia ;

A tak wyglądały moje meble po wkroczeniu Wiki :

I jeszcze moja nauka robienia się kresek ;

I jeszcze z Lolą jak nas Wiki pomalowała ;

I na koniec jedna z moich kartkówek ;
  • awatar *Diary*of*life*: Gratulacje za ocenki ;* A no i życze powodzenia z Maćkiem bo widać że z tego może coś wyjść a Grześka to bym radziła sb odpuścić bo jak sie nie odzywa i nic to trudno a z Maćkiem masz wspaniałe relacje też bym takie chciała mieć z pewną osobą xD ;*
  • awatar ania 6776: @gość ... nawet nie wiesz ile siedzę nad książkami :).. A te kartkówki to jedna, to wypracowania i jeszcze jedna strony była , ale uwierz, że napisałam ją na 4 , więc nie sądzę, że to aż tak źle .. a jeśli Ci się moje posty i wpisy nie podobają to nie mów, że są bezsensowne tylko lepiej się nie wypowiadaj, bo anonimowo w sieci to każdy umie być cwany .
  • awatar Gość: to się bierz za naukę a nie bezsensowne foty i wpisy, do książek, już!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Heej dziewczyny ;3 Dawno tu nie pisałam ;c .. Ale to dlatego, że SZKOŁA :C Nie mam czasu na nic . Czasem aż żałuję, że doba nie ma więcej godzin , bo by się bardzo przydało. No ale cóż, są rzeczy których nie idzie zmienić. Życie.... Właśnie, co do mojego życia to jest strasznie, okropnie dziwne. Booże , ja zawsze muszę coś mieć. Jak nie ze zdrowiem coś to z czymś innym. Oczywiście tym razem mam ostry przypał. Jest tak źle że aż nie wiem czy do szkoły ponadgimnazjalnej nie pójdę do innego województwa - miej więcej 400 km od domu- trochę strach w oczach i przerażenie, ale również wiem dlaczego tak się może stać. Jak na razie planuję iść do szkoły od 50 km oddalonej od domu. Ogólnie chodzi o chłopaka mojej przyjaciółki, zamieszał mnie w pewną sytuację, która jest bardzo zła i pomimo tego, że ja się go boję to niestety ale muszę jakoś dalej funkcjonować. Wiem, wiem, pomyślicie , że coś owijam. Uwierzcie chciałabym, ale niestety nie mogę tutaj napisać wszystkiego dokładnie bo jeszcze by ktoś nieodpowiedni to przeczytał.. Co do Grześka - to dalej nie mamy kontaktu, żyje bez niego, ale w sercu niestety go mam. .. Co do Maćka - to piszemy, nie raz. Jest świetny ^^ Kochany, czuły i mówi, że jestem jego żoną <3 Mam taką skrytą nadzieję, że kiedyś się nam może jakoś ułoży żebyśmy na prawdę byli razem, bo chyba nasze charaktery do siebie pasują. Wizualnie też , on mi a ja jemu ( napisał mi , ze mu się podobam ).
Zdjęcie z ostatniej wycieczki :
Mój lapek szaleje i głupieje ;c ;
Dobr wyposarzenie nie jest złe <w nowym mieszkaniu cioci>;
Tak moja siostra myje podłogi xdd ;
Dziwne niebo które zauważyłam ostatnio ;o ;
A tak sobie świętujemy ;
 

 
Czasem w życiu człowieka jedna wiadomość może zmienić wiele, a nawet wszystko. Dokładnie wszystko. Całość którą buduje się od urodzenia, bo przecież każda minuta i każda chwila zdarza się w życiu tylko raz i na pewno decyduje o przyszłości. Czasem w mały a czasem w dużym stopniu, ale o niej decyduje. Niestety są w życiu każdego człowieka takie sytuacje na które na prawdę nie ma wpływu choćby chciał mieć... no i niestety takie coś przytrafiło się mi.. tydzień temu dowiedziałam się, że mogę być chora , dosyć poważnie, że zostały mi 2 lata życia. Nie dochodziło to do mnie . No bo JAKIM PRAWEM W WIEKU 15 LAT DOWIADUJĘ SIĘ CZEGOŚ TAKIEGO ?? I oczywiście podstawowe pytanie , dlaczego ja ?? co ja takiego zrobiłam ?? dlaczego nie ktoś inny ?? .. chodziłam cały tydzień jakaś taka inna, nie docierało to do mnie, że inni mają problemy , że chłopak im nie odpisuje, że ich olewa czy podobne do tego i że oni potrafią przez to płakać w szkole. No bo w domu okej, sama płakałam kilka razy, że przecież to na pewno nie prawda. Podświadomie cały czas miałam nadzieję .. niby nadzieja jest matką głupich , ale umiera ostatnia.. Prosiłam Boga, błagałam żeby to nie była prawda .. ale za każdym razem kiedy się pochyliłam życie dawało mi znać, że coś jest nie tak.. tak bolało, tak kuło, że jak najmniej się zginałam itp.... no i dzisiaj pojechałam na badania. Pani jeździła mi tak po tym kręgosłupie i po kilku minutach mówi w końcu do mojej mamy ; popatrz, co ona z nim ma, cały pokrzywiony i coś zaczęła tak mówić, ja taka załamana już, że jednak jestem chora i ona nagle powiedziała WYKLUCZAM TĄ CHOROBĘ CO MYŚLAŁAM, ŻE TO TO będzie miała tylko rehabilitacje ... nawet nie wyobrażacie sobie co poczułam, coś nie do opisania.. taka ulga, taki ciężar ze mnie zleciał, takie poczucie , że boże ja będę normalną nastolatką nadal będę żyła jak inne dziewczyny w moim wieku.. nawet nie wiecie jak można się z tego cieszyć, to jak URODZIĆ SIĘ NA NOWO, dostać 2 szansę od życia .
No i oczywiście moja focia na koniec xd :
 

 
Heej, co u was ? ; ) .. U mnie dziwnie , strasznie, bardzo dziwnie.. Co do Grześka to wgl porażka, siedzi na fb ciagle, ale nie napisze, dobrze, że na skypie i gg go nie ma to chociaż tam posiedzę i z kimś pogadam przez neta,bo przez niego nie wchodzę na fb, nie chcę na to patrzeć, że on jest, a nie napiszę.. wchodzę tylko na chwilę, sprawdzam powiadomienia, zaproszenia, widomości, łudząc się, że może napisał,że coś go ruszyło, ale oczywiście nie .. po prostu porażka. Już ze 2 razy w ciągu tych kilku dni przez niego płakałam... Bardziej boli ta jego obojętność, niż to jak go nie było... Ogólnie ma też nowy nr, nie napisał mi go, nie prosiłam o niego, po prostu chyba zaczyna nowy rozdział w życiu.. beze mnie.. śmieszne i straszne, że potrafił się tak mną zabawić, że nie wiem co on z tego miał, ale tak robił.. boże, a to był jedyny chłopak jakiego poznałam przez neta i spotkałam się na żywo i na prawdę myślałam, że coś będzie, bo te wszystkie godziny na skypie, gg, fb , spotkanie <nawet nikt nie wie jak wiele mnie to kosztowało, bałam się, okłamałam rodziców..ale poszłam> i teraz on ciągle wypełniał moje życie i nagle zdaje sobie , że on nigdy nie będzie mój, że już nigdy nie będzie tak samo... nie daję rady.
Oczywiście na dodatek, oddaliły się ode mnie 2 przyjaciółki, została mi tylko jeszcze 1 taka prawdziwa i moja kuzynka, Aneta.. która jest najlepsza. zawsze pomoże, pocieszy, pokaże realnie jak dana sytuacja wygląda, czasem to jeszcze bardziej boli, ale daję radę, bo wiem , że ona chce dobrze, że ona jako jedyna z niewielu na prawdę się ze mną liczy i jest zawsze szczera.. kocham ją i dziękuję za to, że jest <3 bo nie wiem co bym bez niej zrobiła...
Ogólnie ostatnio jestem chora.. bo.. tydzień temu poszłam na urodziny przyjaciółki. trochę się na nich opiłam, ale pogadałam szczerze z taką jedną laską i na prawdę wódka łączy ludzi...ogólnie zobaczyłam jak niektóre sytuacje wyglądają od 2 strony.... no ale siedziałam przy otwartym oknie ciągle no i na drugi dzień prawie gorączka i wgl i tak przez cały tydzień, ale chodzę do szkoły jakoś i daję radę.
Trzymajcie za mnie kciuki, bo powoli chcę się poddać... wiem, że nie powinnam to zrobić, bo dopóki się walczy jest się zwycięzcą.

I tu kilka zdj..

Ja w czasie urodzin <słitka w lustrze> ;

Ja po urodzinach w domu ;

Tak chodzę naubierana do szkoły żeby nie było mi zimno :

Ostatnio kiedy wracałam do domu strasznie mnie przemoczyło.. tak wyglądał mój przemoczony plecak :

To zdj zrobiła mi koleżanka przed szkołą i szantażuje, że doda na fb -.- ale i tak ją kocham ! <3 ;


I piosenka która jest idealna i ciągle jej słucham ..
Zostań, potrzebuję Cię <3
 

 
Heej, co u was ? ^^ .. Jejku, ale wiele zmian u mnie ;p Szzoooooook ... Co do nogi już jest w miarę okej tylko jeszcze ciut boli xd .. Co do Grzesia to ... ODEZWAŁ SIĘ DZISIAJ... napisał, "hej, sory ze nie pisze, ale nie mam neta" coś w tym stylu ;d . Chuj, ważne , ze napisał .. Jezu , ale się cieszę, bo wiem, że choć trochę mu zależy <3333 .. Dzisiaj na fizyce dzwonił do mnie jakiś nr, a ja mam takie mocne wibracje, a telefon miałam w kieszeni xd Myślałam, ze umrę ze smiechu Przypuszczam, ze to on dzownił no ale nie mówię na nikogo xd ... Na prawdę, nie zdajecie sobie sprawy jaka jestem szczęśliwa <333 ;D

Ogólnie z tego powodu, ze dzisiaj czat na fb nie działał wynikły śmieszne rozmowy xd przynajmniej u mnie xd...Na dzisiaj musiałam zrobić fuleren do szkoły xd Ogólnie pozdro jak ktoś to będzie robil 4 osoby dostały oceny reszta nie xd .. Ja oczywiście nie xd i Uj xd ...

Ogólnie w moim życiu ciągle się coś dzieje , ale jakoś daję radę ! .. Powodzenia dziewczyny !


Taka sobie ja dzisiaj w kompletnym nieogarze ;

1 z śmiesznych rozmów na fb xd


2 z śmiesznych rozmów na fb xd

I mój fuleren który nie wyszedł xd :
 

 
Hej dziewczyny .. Mam wszystkiego dosyć. Strasznie mi zależy na Grześku ale on dalej mnie olewa .. powiedzcie CO ROBIĆ ?!???

A dzisiaj jeszcze na dodatek dojebałam sobie. Mam kontuzję... a dokładnie krwiaka... na głupim wfie oczywiście to zrobiłam. Nie powiedziałam nauczycielce bo uznałam że to tylko chwilowy ból , niestety jak się okazało to poważna kontuzja... Oczywiście na sor-ze czekałam ponad 1,5 godziny zanim mnie przyjmą.. porażka...

i tu zdj mojej nogi ..

zaraz po tym jak zaczęła puchnąć.. ;

i po powrocie ze szpitala :

i piosenka opisująca idealnie mój nastrój ;
 

 
Heej Co u was ? Niestety ale zaczęła się szkoła . No i trzeba do niej zasuwać codziennie . No cóż , takie życie . Przynajmniej nie mam czasu na to żeby myśleć tyle o Grześku i co mam z nim zrobić.. Niby tak się mówi że niestety , ale to wcale tak nie jest .. no tak, jest bardzo dużo tej nauki, jeszcze w szczególności że w tym roku egzamin , ale jakoś inni dali radę i my na pewno też damy. Tylko, że to już jest ostatni rok z moją klasą, z nimi .. Jejć , dobijające.

Ale dzisiaj chciałam napisać o czymś innym. O tym, że każdy człowiek chce być akceptowany i kochany, ze w każdym człowieku jest taka wola akceptowalności i miłości i choć nie każdy się do nie przyznaje to tak jest . Każdy chudy, gruby, niski, wysoki, blondyn, szatyn, ciemny , jasny, mądrzejszy i mniej mądry każdy chce . I każdy na to zasługuje . I na pewno każdy się kiedyś tego doczeka.. Bo to nie jest takie czekanie na nic. To jest takie czekanie na coś najlepszego w życiu, na coś niezwykłego i to jest w tym najpiękniejsze. Bo przecież miłość nie ocenia po wyglądzie.. dla tej 2 osoby najważniejsze będzie to jaki jesteś od wewnątrz i będziesz dla tego kogoś idealny . I to jest piękne. "WSZYSCY CHCĄ KOCHAĆ, CHOĆ NIE PRZYZNAJĄ SIĘ . "

Ostatnio ciągle słucham tej piosenki, bo jest świetna :

I moje zdjęcie na koniec ;
  • awatar Frugo to cudo.: juz piąteczek nie długo;D
  • awatar Don't kill butterfly !: slicznaa ! świetny blog ! <3 i świetny wpis !:) Zapraszam do mnie piszę opowiadanie w ramach projektu Butterfly poświeconego osobom chorym na autoagresję, myślę że warto wpaść :) Jeśli się spodoba bardzo proszę o dodanie do obserwacji :) ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej dziewczyny ) Co u was ? ... U mnie z Grzesiem bez zmian, nadal się nie odzywa ani nic, szczerze to już nawet nie wiem co mam myśleć bo się w tym wszystkim gubię... Alee , ostatnio odezwał się Maciek, bardzo fajnie się pisało.. dopóki mi nie napisał czegoś takiego ;

Maciek :
A tak na poważnie to powiem Ci że naprawdę chciałbym być z Tobą mimo że mamy kawałek do siebie
Kiedyś może zrealizuje moje marzenie *.*
Marzę o tym co noc gdy kładę się sam do zimnego łóżka <3
I tak zawsze myślę kogoś brakuje..
..Tylko Ani brakuje do pełni szczęścia <3


Jeeejć i co wy na to ? No bo ja z jednej strony się ucieszyłam, że mam tą przewagę nad nim , że jemu zależy na mniej bardziej niż mi na nim,ale z 2 strony byłam też smutna, bo wiem co mi kiedyś zrobił, wiem jaki jest, wiem, że potrafi nieźle ranić... i byłam smutna, bo chciałam żeby coś takiego napisał/powiedział Grzesiek...
Sama nie wiem co ze sobą zrobić, tym bardziej, że dzisiaj mam zabieg. Znowu usuwają mi tego pieprza co za ostatnim razem źle usunął, jeejć, porażka, tak się boję... a jeśli ten zabieg się znowu nie uda to co będzie ? .. ;c
Mam dosyć, wszystkiego mam dosyć. !

A tu sobie taka ja w najładniejszej sukience jaką widziałam kiedykolwiek ! <3 ;
 

 
Heej, co tam u was ? ^^ U mnie w miarę okej...Niestety wakacje powoli dobiegają końca i to widać. W końcu wzięłam się za książki, mam już wszystkie oprócz 1 ćwiczeń - teraz jeszcze tylko zeszyty i te bzdury .. jejć, kocham zakupy, ale nie do szkoły ! ;cc W sumie z jednej strony cieszę się, że idziemy do szkoły no bo co już mam robić w domu ? a z drugiej ; sprawdziany, kartkówki, odpowiedzi ustne, sprawdzian po 3 gim.. przerażenie mam w oczach dosłownie ;x ... Hm, co do Grześka to chyba powoli nie chcę go znać... zobaczyłam jakie zdj wkleiła mu pewne dziewczyna na fb i mam go dosyć ! Jeśli mi tego nie wytłumaczy to zerwę z nim kontakt... porażka wgl co się dzieje, już w piątek będzie 2 tygodnie jak nie gadamy .. ;/ Boję się, że nie będę już miała o czym z nim rozmawiać, że tematy się nam skończą i wgl że stracimy to na co tak długo pracowaliśmy... a wgl ja poznałam 2 chłopaków.. obydwoje bardzo się starają, ale bardziej zależy mi na jednym... Nie lubię kogoś odrzucać bez powodu, ale to jest dziwne .. ;/ Nonsens dosłownie .
Odrzucamy tych co nas kochają ,
kochamy tych co nas odrzucają.

I tu jeszcze moja fotka na szybkiego ;

I kolegi nowo poznanego na którym bardziej mi zależy ;

I piosenka którą kocham najbardziej.. słowa są takie prawdziwe <33
 

 
Siemka.. co tam u was ? U mnie ogólnie jakoś lepiej... Oczywiście z Grzesiem bez zmian... no ale bywa.. dzisiaj miałam występ w Krk, boooże nigdy więcej wywaliłam się , prawie nogę złamałam ;// Ale chuj żyje się dalej ! Ogólnie z moją ręką coś jest nie tak, codziennie od tygodnia może więcej cierpnie mi rano ;o czasem (to juz od dłuższego czasu) tracę w niej czucie, no LOL cos tu nie est tak jak być powinno.... Co do Grzesia, to nie odzywa się dlatego, że nie ma nic na koncie <fkt, problem doładować> i wgl ma coś zjebane z netem, już dawniej coś mu się działo, ale teraz wgl nie ma ;c .. jejć, tak mi brakuje go ;c brakuje mi rozmów z nim, śmiania się, wkurzania, jego zasypiania przy mnie, drażnienia się z nim a on ze mną, czułych słówek, głupich rozmów, .. brakuje mi jego.. brakuje mi Mojego Grzesia. Mojego nieogarniętego, często złoszczącego się, zboczuszka(tylko dla mnie), chłopaka który zawsze umiał poprawić mi humor. Ogólnie jego, jego całego... Jejć, tak bardzo nie doceniałam tego, że go mam ;cc .. Chciałabym się z nim znowu zobaczyć, ale tak na dłużej ! Najchętniej na całe życie <33

A tu kilka moich fotek ;






I z Lolą :

I jeszcze Grześ <333 :
 

 
Heej dziewczyny ; ) Co u was ?? .. Hm, u mnie jakoś dziwnie... wróciłam z Krakowa w czwartek, byłam tam równy tydzień, było chujowo trochę. Z Grześkiem się nie spotkałam, nie pisałam nic praktycznie, tylko tyle że zapytałam czy ma czas się spotkać a on że nie wie , no to okej. W niedziele tam byłam nad wodą -.- Tyle miałam tam rozrywki. Wolę kiedy sama sobie pojadę i chodzę gdzie chcę, a nie takie chuja !... Ogólnie co do Grześka to nasz kontakt chyba powoli zanika... Wczoraj napisał do mnie jego kolega, świetnie się z nim pisało, coś ponad godzinę pisaliśmy <suuuper > ..... Strasznie się martwię o niego , bo nie wiem co u niego i wgl, ale skoro sobie mnie tak olewa to ja gorsza nie będę, olewka z 2 stron - zawsze najlepsza ... Chyba zacznę pracować u taty w firmie bo takie nudne te wakacje, ze szok , a tak będę miała swoją kasę. Eh.. tak mnie wszystko dobija, ze nie mam na nic ochoty.. Wczoraj spotkałam się z przyjaciółką. Jej chłopak musi mieć operacje na nogę bo ma martwicę rzepki , alee to nie wszystko , najgorsze teraz ; ma bardzo dużego tętniaka. Booooże, współczuję mu szczerze.... Ogólnie wszystko mnie załamuje ostatnio więc mam dość tych wakacji .

A tu takie zdj z Kinga i Karoliną :
 

 
..tak, specjalnie dałam taki tytuł. Bo kurwa już nie mogę, nie daję rady, jedyne co mi się chce to płakać, już mam tego wszystkiego dość. Wczoraj napisałam do Uros'a bo chciałam sobie z nim popisać, a on do mnie, że znalazł sobie dziewczynę, jak to zobaczyłam to takie zły w oczach i "okej" . Niby już mnie nic z nim nie łączy bo to była tylko wakacyjna, głupia, młodzieńcza miłość , a właściwie zakochanie. No ale brakuje mi go ! .. a najbardziej boli to, że sobie kogoś znalazł. Wiedziałam, że on nie będzie mój, że nie będzie mnie całe życie kochał.. ale nie myślałam, że tak szybko przestanie... Ja chciałam mu powiedzieć, jakoś za miesiąc może dwa żeby sobie kogoś znalazł i wgl, ale nie teraz.. Teraz najzwyczajniej w świecie go potrzebuje. Nawet tej głupiej rozmowy na skype czy fb....
Z Grześkiem niby wszystko jest okej ale nie jest. Ta sytuacja bardzo mnie męczy. Chciałabym z nim być, żeby był mój, ale wkurwia mnie jego zachowanie. No i spotkałam się z nim tylko 1 raz. W następnym tygodniu będę cały czas w Krakowie więc nadrobimy...ale on jest bardzo zazdrosny, mało tolerancyjny, strasznie wymagający i wybredny, ciągle mówi , że go olewam, nie potrafi napisać do mnie nawet sms-a. No kurwa bez jaj ! To boli ! A on tego nie rozumie. Myśli, że 1h na skype mi z nim wystarczy . Taa , jasne. W tamtym tygodniu nie rozmawialiśmy wcale. W sobotę w nocy jakieś 1-2 godziny. W niedzielę 5 min no i dziś kilka wiadomości na fb . Dobija mnie to, a on tego ine potrafi bądź nie chce zrozumieć.
Co do Maćka to za bardzo z nim już nie mam kontaktu, po prostu urwał się, nie piszemy ze sobą już ( mam nadzieję, że kiedy skończą się wakacje to znowu zaczniemy) .
Wczoraj rozmawiałam z Darkiem na skype. Tak odwalalismy, ze szok. Puszczaliśmy piosenki z dzieciństwa i sobie do nich tańczyliśmy, śmialiśmy się, wygłupialiśmy... Żałuję, że mi z nim nie wyszło.
Moje serduszko z Piotrkiem które nie wyszło (podczas drogi do Serbii) :

a tu takie w autokarze :